Ponad 2 tysiące haseł dotyczących historii i życia codziennego w getcie warszawskim – wirtualne kompendium wiedzy na temat zamkniętej dzielnicy żydowskiej w Warszawie jest już dostępne. Ponadto, wybór haseł został wydany w wersji książkowej.
Abraham Szmul Sznajdmil pochodził z Łodzi z biednej rodziny chasydzkiej. Był synem Mordki Lejba i Fejgi Liby z domu Grynglas Sznajdmilów. Jego ojciec był Litwakiem. Berek miał pięć sióstr. Był jedynym dzieckiem płci męskiej w rodzinie, przez co był rozpieszczany przez siostry i matkę. Ukończył naukę w chederze, a także nowoczesną Talmud-Torę dla biednych dzieci (Neustadt 1948, 701). Od 1913 r. uczył się w sześcioklasowej Szkole Wydziałowej, którą ukończył w 1919 r. Po jej przekształceniu w Gimnazjum Matematyczno-Przyrodnicze Towarzystwa Szerzenia Oświaty i Wiedzy Technicznej wśród Żydów w Łodzi, kontynuował w nim naukę. Ukończył je w 1923 r., zdając egzamin dojrzałości.
Swoją polityczną karierę Sznajdmil rozpoczął w 1919 r. w kółkach uczniowskich prowadzonych przez Cukunft. Będąc uczniem gimnazjum, wstąpił do Cukunftu, a następnie w 1922 r. też do Bundu. W młodzieżówce bardzo szybko został aktywnym działaczem, a następnie przewodniczącym kółek uczniowskich. Obok pracy w ramach organizacji zajmował się nauczaniem języka polskiego i polskiej literatury żydowskich robotników. Po ukończeniu gimnazjum w 1923 r. przeniósł się do Warszawy, gdzie rozpoczął studia prawnicze na Wydziale Prawa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Wtedy też działał w bundowskiej organizacji studenckiej. Po ukończeniu studiów chciał bronić robotników i socjalistów w procesach politycznych.
Studiując, zarabiał na życie własne i rodziny ucząc w warszawskiej szkole wieczorowej Cukunftu i udzielając korepetycji. Problemy finansowe i zdrowotne ojca spowodowały, że musiał odłożyć na później marzenie o pozostaniu adwokatem i zaczął pracować jako buchalter. Z listy studentów został skreślony w październiku 1924 r. Od roku 1925 był słuchaczem rzeczywistym na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego, z przerwą na odbycie służby wojskowej w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w roku akademickim 1929/1930, po ukończeniu której od października 1930 r. wznowił studia, których nie ukończył (AUW, RP 14766 – Sznajdmil Abram).
Zdobyte doświadczenie wojskowe Sznajdmil mógł wykorzystać w dalszej pracy wśród członków Cukunft-Szturm (samoobrony Cukunftu), w tym wprowadzić w szeregi bojówki wojskową dyscyplinę i porządek. Był też komendantem bojówki. Według Marka Edelmana uczył młodzież samoobrony i posługiwania się sztalrutką (Edelman 2011, 39). I jak wspominał był „Zawsze świetnie ubrany – w niebieską bluzę z koalicyjką i czerwony krawat, był znacznie ode mnie starszy, już po wojsku i po podchorążówce” (Edelman 2011, 40). W pracę w organizacji Berek, bo pod takim imieniem znany był wśród żydowskich socjalistów, wkładał całe serce. Był romantykiem (Hertz 1946, 558; Hart 1944, 179). Z patosem podchodził do pierwszomajowych demonstracji Bundu, a także zawsze angażował się w bundowskie kampanie wyborcze. Dlatego też brał udział w kampaniach wyborczych nie tylko w Warszawie, gdzie działał w Głównym Biurze Wyborczym, lecz także np. w 1927 r. podczas wyborów do rad miejskich w całej Polsce, został wysłany do Włocławka, aby razem z Senderem Bursztynem poprowadzili kampanię wyborczą Bundu (Wloclawek un umgegnt 1967, 263–264).
Po wybuchu II wojny światowej Berek nie mógł pogodzić się z tym, że nie został zmobilizowany do zawodowego wojska. Kiedy usłyszał przez radio o mobilizacji ochotników, razem z innymi opuścił Warszawę. Brał udział w obronie Modlina, a potem przedostał się do Wilna. Podczas pobytu w Wilnie nie mógł znaleźć sobie miejsca i nie potrafił usiedzieć bezczynnie. Dlatego kiedy nadeszły pierwsze złe wiadomości z Warszawy, Berek zdecydował, że jego miejsce jest w stolicy razem z innymi. Pod koniec 1939 r. opuścił Wilno z fałszywym paszportem jako katolik. Powrócił do Warszawy z informacjami od przywódców Bundu znajdujących się wówczas w Wilnie. Według Jakowa Szlojme Herca (Hertza) oraz Bernarda Goldsteina został oddelegowany przez władze Bundu (tow. Nojacha Portnoja) jako posłaniec do Warszawy aby pomóc odbudować struktury partii i wejść do władz podziemnego Bundu (Hart 1944, 179; Goldstein, 1961, 50–51). Pomimo dobrego wyglądu (wyglądał jak zdemobilizowany młody katolik powracający do domu do Warszawy), podczas przekraczania granicy został złapany przez Niemców, którzy go odesłali, i Berek znalazł się w Białymstoku.
Jego determinacja spowodowała, że zimą 1940 r. podjął kolejną próbę przejścia granicy, która zakończyła się sukcesem. Dostarczył do Bundu w Warszawie pieniądze przesłane przez Delegację Bundu w Ameryce oraz Żydowski Komitet Robotniczy via Wilno dla podziemnego Bundu w Polsce. Jego powrót zbiegł się w czasie z wyjazdem Szmula Zygielbojma. Po powrocie do Warszawy razem z Maurycym Orzechem wszedł w skład podziemnego Centralnego Komitetu Bundu (Hart 1944, 181; Edelman 2015, 14; In di jorn 1948, 329). Objął wiele ważnych funkcji i stanowisk w podziemnym Bundzie, w tym został członkiem Kierownictwa „Czerwonego Krzyża” przy Bundzie. Tak jak przed wojną, uczył członków Bundu i Cukunftu samoobrony. Był członkiem komitetu redakcyjnego pisma „Biuletin” oraz redagował „Za Waszą i Naszą Wolność”. Razem z Abraszą Blumem i Bernardem Goldsteinem należał do pierwszej Komendantury bundowskiej organizacji bojowej powstałej latem 1941 r.; był także jednym z jej wojskowych instruktorów. Pisał także listy do bundowców w Ameryce, gdzie w sposób zakamuflowany przekazywał informacje na temat sytuacji w Polsce i działalności ruchu w podziemiu – pisał je tak, aby Niemcy ich nie ocenzurowali (Goldstein 1961, 50).
W 1941 roku Berek mieszkał na ul. Nowolipie 7/10 – w mieszkaniu Soni Nowogródzkiej. Na ten adres miał wystawiony Ausweis i w maju 1941 r. otrzymał paczkę żywieniową z zagranicy (AŻIH, ŻSS, sygn. 211/70, k. 31). Tak wspominali Berka i jego aktywność w getcie warszawskim po zakończeniu wojny ocalali bundowcy: „W ruchu naszym zajmował odtąd [tj. od powrotu z Wilna – przyp. M.R.-K.] czołowe stanowisko. Był członkiem prezydium Centralnego Komitetu, był współredaktorem „Za Waszą i Naszą Wolność”. Nigdy przy tem nie wysuwał się naprzód. Był taki skromny. Berek był z duszy stuprocentowym konspiratorem. Po swoim powrocie do Warszawy nie przyznawał się nawet przed najbliższymi, że przyjechał do Polski, by tu zostać. Nie mówił nigdy nic ponadto, co było najkonieczniejsze. Nie występował nigdy na żadnych pół legalnych zebraniach. Zbudował za to cały konspiracyjny aparat partii. Był wspaniałym technikiem. Rozwiązywał od ręki najtrudniejsze sprawy konspiracyjnych kontaktów. Był autorytetem w tych sprawach, nie tylko dla nas. Niejednokrotnie towarzysze PS’u i WRN’u przychodzili do niego po radę. Zawsze słowem powściągliwym i umiarkowanym łagodził najdrastyczniejsze sprawy. Był mediatorem między PS i WRN. Starał się połączyć w jedną całość organizacyjną obie grupy. Swoim zachowaniem zdobył sobie u obu stron wielki szacunek. Przy tym wszystkim był żołnierzem. Już przed wojną zajmował się organizacją samoobrony. I teraz pierwszego dnia powstanie w ghetcie staje jako szary żołnierz w szeregach ŻOB. Walczy. Ma świetny zmysł orientacyjny. Niejednokrotnie udaje mu się mądrą i umiarkowaną taktyką przeprowadzić grupę bojową przez najniebezpieczniejsze miejsca bez strat. Jest zdaje się jedynym, który w tych bezwzględnych czasach tak ceni życie ludzkie.⁎ ⁎ ⁎ 3-go maja 1943 roku zginął Berek. Otrzymał właśnie polecenie krycia naszego natarcia od tyłu. Wszyscy słyszeliśmy jeszcze Jego radosne: „zobacz, tych dwóch ja teraz rozbiłem”.W następnej sekundzie granat rozerwał mu głowę.Zginął jak żołnierz” (Przyjaciel, Nasi bohaterowie 1946, 6).
W 1942 r.Berek razem z Abraszą Blumem był przedstawicielem Bundu w Komisji Koordynacyjnej (KK) i Żydowskim Komitecie Narodowym (ŻKN); a także współzałożycielem ŻOB-u. Stał na czele jednej z bundowskich grup bojowych powstałych latem 1942 r. Był łącznikiem/kurierem między gettem a stroną aryjską. Podczas powstania w getcie warszawskim walczył w grupie bojowej pod przywództwem Jurka Błonesa na terenie szopu szczotkarzy (Grupińska 2003, 185). Chociaż mógł wyjść z getta na „aryjską” stronę i mieć szansę na przeżycie, świadomie pozostał i walczył. Zginął, broniąc bunkra przy ul. Franciszkańskiej 30 lub przy ul. Świętojerskiej 34. Granat rozerwał mu głowę (IPMS, A.9.III.2a/27, k. 23; Hertz 1946, 548, 558–559; Goldstein 1961, 166). W 1945 r. Berek Sznajdmil „za bohaterską walkę z hitlerowskim najeźdźcą” pośmiertnie otrzymał od Dowództwa Naczelnego Wojska Polskiego Krzyż Walecznych (Powstanie w ghetcie 1945, 12).
Encyklopedia getta warszawskiego jest efektem wieloletniego projektu badawczego prowadzonego w Żydowskim Instytucie Historycznym w ramach grantu Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. To kompendium wiedzy o getcie warszawskim, łączące dotychczasowe ustalenia z najnowszymi badaniami naukowców. Wybrane w publikacji hasła dotyczą najważniejszych instytucji getta warszawskiego: zarówno oficjalnych (np. Rada Żydowska), działających jawnie (np. Toporol czy ŻTOS), jak i konspiracyjnych (np. partie polityczne czy podziemne organizacje), a także najważniejszych wydarzeń w historii getta: jego utworzenia, wielkiej akcji likwidacyjnej czy powstania w getcie. Encyklopedia stanowi syntezę wszystkich prac nad pełną edycją Archiwum Ringelbluma, w jej zakres weszły również inne kolekcje archiwalne ŻIH oraz opublikowane materiały źródłowe i wspomnieniowe dotyczące getta warszawskiego i Zagłady.